W ostatnich miesiącach do firm pośredniczących i doradców finansowych coraz częściej zgłaszają się klienci, którzy podpisali umowy na dochodzenie sankcji kredytu darmowego (SKD), zapłacili wysokie opłaty początkowe, a potem… zostali sami z kosztami sądowymi. Problem wynika z tego, że po 2024 r. i szczególnie po wyroku TSUE z 13 lutego 2025 r. sprawy o SKD nie są już „automatycznie wygrywane” – o czym część podmiotów wciąż nie mówi klientom wprost. TSUE podkreślił, że sankcja nie może być stosowana mechanicznie i musi być oceniana z punktu widzenia wagi naruszeń po stronie kredytodawcy.  link do komunikatu rzecznika finansowego

Poniżej wyjaśniamy, jak dziś wygląda sytuacja, jakie ryzyka ponosi klient i jak wybrać bezpieczny model współpracy. 

1. Czym w ogóle jest sankcja kredytu darmowego?

Sankcja kredytu darmowego wynika z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim i polega na tym, że jeśli kredytodawca naruszył określone obowiązki informacyjne (np. błędnie podał RRSO, nie wskazał wszystkich kosztów, nie zamieścił obowiązkowych elementów umowy), konsument może złożyć oświadczenie i spłacać wyłącznie kapitał – bez odsetek i innych kosztów. To bardzo dotkliwa sankcja dla banku, dlatego prawo wymaga, aby stosować ją ściśle i proporcjonalnie. Takie podejście potwierdzają też materiały UOKiK i Rzecznika Finansowegohttps://rf.gov.pl/wp-content/uploads/2024/04/www-sankcja_kredytu_darmowego-28_11_2023.pdf

2. Co zmienił wyrok TSUE z 13 lutego 2025 r.?

13 lutego 2025 r. TSUE w sprawie C-472/23 (dotyczącej polskiego kredytu konsumenckiego) powiedział wprost: sankcji nie stosuje się „z automatu” tylko dlatego, że w umowie jest błąd. Sąd krajowy ma zbadać:

 

  • jaki obowiązek został naruszony,

  • czy naruszenie było istotne z punktu widzenia konsumenta,

  • i czy zastosowanie pełnej sankcji nie będzie nieproporcjonalne.

    To stanowisko potwierdził też Związek Banków Polskich, zwracając uwagę, że sąd ma ocenić każdy przypadek indywidualnie. 

 

Efekt? W 2025 r. nie można już uczciwie reklamować SKD hasłem „każdy wygra”, bo sądy zaczęły różnicować rozstrzygnięcia – część spraw wygrywają konsumenci, ale część banki.

3. Jak dużo jest dziś spraw o SKD?

Z danych rynkowych i z komunikatu ZBP wynika, że na koniec 2024 r. w sądach było już ponad 11–12 tys. pozwów dotyczących sankcji kredytu darmowego, a w 2025 r. banki w raportach rocznych zaczęły ten problem opisywać niemal wszystkie, co pokazuje skalę zjawiska. W 2024 r. tylko kilka banków to raportowało, w I połowie 2025 r. – praktycznie wszystkie notowane. To jasno pokazuje, że jest to masowy spór konsumencki. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Tysiace-spraw-o-darmowy-kredyt-Juz-kazdy-bank-o-tym-mowi-To-nowy-problem-dla-bankowcow-8913447.html

4. „Podaj statystykę wygranych” – czy są oficjalne dane?

I tu jest klucz: nie ma jednego państwowego, oficjalnego rejestru statystyk wygranych spraw o SKD. Ani UOKiK, ani Rzecznik Finansowy nie publikują tabeli „ile spraw wygrano, ile przegrano”, bo wynik zależy od:

 

 

Z drugiej strony, z danych rynkowych i z obserwacji pełnomocników wynika, że w 2023–I poł. 2024 r. odsetek korzystnych wyroków dla konsumentów w niektórych kategoriach umów był bardzo wysoki (często powyżej 60%), ale po zaostrzeniu podejścia i po pytaniach prejudycjalnych do TSUE sądy zaczęły podchodzić bardziej ostrożnie. W 2025 r. można więc uczciwie powiedzieć tylko tyle: sprawy nadal da się wygrywać, ale nie każdą i nie „z marszu”. Ten stan rzeczy potwierdzają również analizy prawnicze, które wskazują na „chaos i oczekiwanie na kolejne orzeczenia TSUE oraz brak uchwały SN”. https://www.franknews.pl/sankcja-kredytu-darmowego-chaos-trwa-sad-najwyzszy-wywiesza-biala-flage-i-czeka-na-tsue-co-teraz-z-twoim-kredytem/

Dlatego każda firma, która dziś w 2025 r. mówi klientowi: „wygramy na pewno”, działa wbrew aktualnej linii orzeczniczej.

5. Na co powinien uważać klient w 2025 r.?

Poniżej lista sygnałów ostrzegawczych, które możesz wprost wstawić na stronę:

1. Wysokie opłaty z góry

Jeżeli firma żąda kilku tysięcy złotych przed jakąkolwiek analizą umowy – to jest ryzyko. Przy obecnej niejednolitej linii orzeczniczej klient nie powinien finansować z góry sprawy, której wyniku nie da się zagwarantować.

2. Gwarancja „pewnej wygranej”

TSUE wprost wskazał, że sankcję trzeba oceniać indywidualnie – więc nikt dziś nie może zagwarantować wygranej każdemu klientowi. Jeżeli ktoś tak mówi, to pominął wyrok z 13.02.2025 r. albo go celowo nie uwzględnia. 

3. Brak informacji o kosztach przegranej

W części umów klienci podpisują upoważnienie do prowadzenia sprawy, ale nie dostają jasnej informacji, że w razie przegranej mogą zapłacić: opłatę sądową, koszty zastępstwa procesowego banku, a czasem także zaliczki na biegłego. To są realne kwoty, które mogą „zjeść” domowy budżet.

4. Brak etapu polubownego

Uczciwy model to: najpierw analiza, potem wezwanie/bank, dopiero później sąd. Jeśli ktoś od razu z marszu kieruje do sądu – zwiększa ryzyko klienta.

5. Niejasna umowa cesji/pełnomocnictwa

Warto sprawdzić, czy klient w ogóle dostanie pieniądze i kiedy. Czasem w umowie jest tak dużo potrąceń, że na końcu klient dostaje mniej niż przewidywał.

6. Co zmieni nowa ustawa o kredycie konsumenckim (projekt 2025)

W 2025 roku w Polsce trwają prace nad nową ustawą o kredycie konsumenckim, która ma wdrożyć unijną dyrektywę CCD II i zastąpić dotychczasową ustawę z 2011 r.

Projekt ten ma ogromne znaczenie dla osób, które rozważają dochodzenie tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD), ponieważ zmienia sposób jej stosowania i zakres ochrony konsumentów.

 


 

 

🔸 Zasada proporcjonalności – koniec z „automatyczną darmowością”

 

Nowa ustawa przewiduje tzw. miarkowanie sankcji, czyli możliwość ograniczenia jej skutków w zależności od wagi naruszeń po stronie kredytodawcy.

W praktyce oznacza to, że nie każde uchybienie w umowie spowoduje już całkowite „umorzenie” kosztów kredytu.

Sąd lub organ nadzoru będzie mógł ocenić, czy dane naruszenie było istotne z punktu widzenia klienta, i zastosować sankcję tylko w części – np. obniżając oprocentowanie lub rezygnując z części opłat.

To właśnie ta zmiana jest największym przełomem – i zarazem końcem prostych, automatycznych spraw o SKD, jakie dominowały w latach 2020–2023.

 


 

 

🔸 Nowe obowiązki informacyjne dla banków i pośredników

 

Projekt ustawy kładzie większy nacisk na przejrzystość wobec klienta.

Instytucje finansowe będą musiały:

 

  • przedstawiać pełny i zrozumiały koszt kredytu,

  • potwierdzać sposób badania zdolności kredytowej,

  • a reklamy nie będą mogły sugerować, że kredyt jest „łatwo dostępny” lub że poprawi sytuację finansową klienta.

 

Ma to ograniczyć nieuczciwe praktyki sprzedażowe i błędne przedstawianie rzeczywistego kosztu pożyczki.

 


 

 

🔸 Zmiana limitów i szerszy zakres ochrony

 

Nowa regulacja ma objąć szerszy zakres kredytów, w tym pożyczki o wyższej kwocie, które do tej pory nie podlegały ustawie (powyżej 255 550 zł).

Dzięki temu więcej klientów będzie mogło korzystać z ochrony prawnej przy błędach w umowach kredytowych – ale jednocześnie sądy będą musiały indywidualnie oceniać, czy sankcja jest proporcjonalna.

 


 

 

🔸 Co to oznacza w praktyce dla kredytobiorców

 

 

  • Sankcja kredytu darmowego nie znika, ale jej stosowanie stanie się trudniejsze i bardziej zróżnicowane.

  • Klienci nie mogą już zakładać, że każda błędna umowa oznacza automatyczną wygraną w sądzie.

  • Jeszcze ważniejsza staje się rzetelna analiza umowy przed podjęciem działań prawnych – aby nie narażać się na koszty sądowe przy małych szansach powodzenia.

  • Uczciwe firmy i doradcy będą musieli działać bardziej odpowiedzialnie i selektywnie, przedstawiając klientom realistyczne scenariusze.

 

 


 

 

🔸 Podsumowanie – nadchodzący porządek prawny

 

Projekt nowej ustawy ma z jednej strony zwiększyć bezpieczeństwo konsumentów poprzez lepszą informację,

a z drugiej – ukrócić nadużycia polegające na masowym składaniu pozwów bez realnych podstaw.

Dla rynku oznacza to większy profesjonalizm, a dla klientów – potrzebę ostrożności i zaufania tylko sprawdzonym firmom, które nie pobierają opłat z góry i nie obiecują pewnej wygranej.

 


 

💡 Warto wiedzieć:

Sprawy o sankcję kredytu darmowego zawierane przed wejściem w życie nowej ustawy nadal będą rozpatrywane według obecnych przepisów, ale sądy już dziś biorą pod uwagę kierunek zmian i zasadę proporcjonalności wynikającą z orzeczeń TSUE.